MD
PROJEKTANT
WNĘTRZ
Oddzielenie aneksu? Może nie ścianą, ale granicą – jak najbardziej
Strefy są ważne. Ludzie lepiej funkcjonują w uporządkowanej przestrzeni. Nie musisz stawiać pełnej ściany, ale warto zaznaczyć granicę:
półwyspem,
wyspą,
niską ścianką z karton-gipsu,
otwartą ażurową zabudową,
barkiem lub nawet różnicą poziomów podłogi.
To ma ogromny wpływ na komfort korzystania z przestrzeni – mamy wtedy poczucie porządku, a to jest nam po prostu potrzebne.
Potwierdzają to badania psychologiczne i neurobiologiczne – ludzie naturalnie dążą do ładu.
Dodatkowo warto pamiętać:
Wentylacja to nie luksus – to konieczność Jeśli nie masz porządnego okapu i wentylacji, wszystkie zapachy będą „wisieć” w salonie jeszcze długo po kolacji.Zadbaj o wydajność okapu – najlepiej min. 600–700 m³/h przy otwartej kuchni.
Dobrze rozplanuj gniazdka Aneks to często za mało miejsca – więc liczy się każde gniazdko:
min. 5 w kuchni (ekspres, czajnik, toster, blender, ładowarka),
jedno w wyspie,
dodatkowe za TV, w strefie pracy i przy kanapie.
Miejsce do przechowywania poza kuchnią Gdy aneks jest mały – zrób zabudowę w salonie, w której trzymasz zapasy, alkohol, naczynia sezonowe itd. To trick, który stosujemy często i klienci są zachwyceni.
I na koniec: „Łatwo mówić, jak się projektuje wielkie domy”
Nie zawsze! Bardzo często projektujemy niewielkie mieszkania, gdzie aneks z salonem to jedno, 20-metrowe pomieszczenie. A w nim musi się zmieścić wszystko:
aneks kuchenny,
salon z funkcją spania,
stół,
miejsce do pracy,
i... kącik dla kota.
Brzmi jak mission impossible? Wcale nie. Dobry projekt to taki, który spełnia swoje funkcje – niezależnie od metrażu. I nawet przy 20 m² – można zaprojektować przestrzeń, która oddycha i w której wszystko ma swoje miejsce.
Projektując aneks kuchenny, pamiętaj:
Wszystkie zasady klasycznej kuchni nadal obowiązują!
zachowanie trójkąta roboczego (lodówka – zlew – płyta),
odpowiednia ilość blatów roboczych,
dostęp do przechowywania – nie tylko w kuchni, ale też np. w salonie, jeśli jest mały metraż.
Najtrudniejsze? Połączenie kuchni z salonem w spójną całość
Moje triki są proste i działają:
1. Te same materiały wykończeniowe.
Jeśli kuchnia jest zintegrowana z salonem, nie traktuj ich jak dwóch różnych światów. Nie zrobisz kuchni w czarno-białym stylu i salonu w stylu boho – to się nie spina. Jeśli w kuchni pojawia się drewno, niech echo tego drewna pojawi się też na szafce RTV czy w regale w salonie. Kolorystyka ścian – spójna. Mało tego – warto też przenieść jakiś konkretny motyw z kuchni do salonu, np. tę samą wielkoformatową płytkę.
2. Co, jeśli kuchnia jest szalona – np. różowa?
To da się zrobić. Robiliśmy i takie projekty. Klucz to nie kopiować koloru 1:1, ale powtórzyć jego tonację albo zestawić go z czymś, co występuje w obu przestrzeniach – np. złoto, czarny akcent, kształt mebli. Spójność nie musi być oczywista, ale musi być odczuwalna.
3. Hałas – temat totalnie niedoceniany, a mega ważny
Aneks = wszystko słychać. Włączysz zmywarkę, gotujesz na Thermomixie, robisz kawę – i nagle nie słyszysz partnera mówiącego z kanapy. Albo budzisz gości, którzy nocują na rozkładanej sofie.Dlatego wybierając sprzęt AGD, zawsze pytajcie o poziom hałasu – patrzcie na decybele! Czasem dopłacenie 300 zł robi ogromną różnicę w komforcie życia.
4. Oświetlenie – wydzielaj strefy
Kuchnia to kuchnia – wymaga osobnego światła roboczego i światła ogólnego.
Warto:
robić osobne włączniki,
nawet jeśli masz listwy LED połączone – podziel je na strefy (np. blat, półki, górne światło),
pamiętać, że kuchnia i salon mają różne potrzeby świetlne – mimo że są jedną przestrzenią.
To dziś absolutna klasyka we współczesnych mieszkaniach. Mało kto wydziela kuchnię jako osobne pomieszczenie – nawet w domach o bardzo dużym metrażu. Otwarta przestrzeń po prostu „robi robotę”. Pozwala oddychać, daje poczucie przestronności i swobody. Brak ścian to nie tylko więcej światła – to też większa integracja.
Gotujemy, ale nie jesteśmy odizolowani. Możemy w tym samym czasie rozmawiać z domownikami, zagadywać gości, być częścią życia rodzinnego. To ogromna zaleta dla tych, którzy nie lubią zamykać się w kuchni jak w bunkrze.
Dla kogo aneks kuchenny nie będzie dobrym rozwiązaniem?
Dla osób, które:
nie lubią sprzątać kuchni od razu po posiłku,
nie znoszą unoszących się po całym mieszkaniu zapachów gotujących się potraw,
traktują gotowanie jako rytuał i potrzebują do tego ciszy, skupienia, odcięcia.
Z punktu widzenia psychologii, otwarta przestrzeń zwiększa poczucie bliskości i integracji. Nie izolujemy się. Aneks kuchenny – dobrze zaprojektowany – sprawia, że wnętrze jest bardziej „życiowe”, dynamiczne, dostępne.
Ale jak zaprojektować go dobrze, żeby był nie tylko ładny, ale też naprawdę funkcjonalny?
MASZ WNĘTRZE DO ZAPROJEKTOWANIA?
ZAPRASZAMY DO KONTAKTU
693 588 630
biuro@mdprojektantwnetrz.pl
MD
PROJEKTANT
WNĘTRZ
Obserwuj mnie na social media